To największa akcja tego typu w kraju. Minione lata pokazały, że woodstockowiczów chętnych do oddania krwi nie brakuje. Setki dawców oddało setki litrów krwi potrzebnej do ratowania życia ludzkiego oraz przeprowadzania zaplanowanych wcześniej zabiegów operacyjnych.
Lubuska akcja: Mój dar życia
W Lubuskiem brakuje krwi. Efekt? Zagrożone jest życie pacjentów, którzy wymagają natychmiastowej pomocy medycznej. Odwoływane są także planowe zabiegi, a przez to czas oczekiwania na operację wydłuża się. Aby to zmienić, musimy oddawac więcej krwi. A to będzie możliwe, jeśli kupimy dla naszego regionu krwiobus. Już dziś możesz oddać krew lub wpłacać pieniadze w ramach akcji "Mój dar życia" . Skorzystamy na tym wszyscy!
Krwi brakuje nie tylko latem, ale także przez cały rok. - Nadal jeździmy bardzo niebezpiecznie, więc wypadków jest naprawdę dużo - mówi Zbigniew Urbaniak, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze. - Krew jest cały czas potrzebna.
- Zakłady pracy niechętnie zwalniają pracowników do stacji krwiodawstwa na pobór krwi - podkreśla Wicewojewoda Jan Świrepo. - I trudno się dziwić, ponieważ zaburza to pracę w firmie, zwłaszcza w zakładach produkcyjnych.
- Szpitale wykonują coraz więcej operacji, rozwijają się, otwierają nowe bloki operacyjne. Potrzebują więc krwi, której brakuje - dodaje dyrektor LOW NFZ Stanisław Łobacz. - Dlatego musimy zrobić wszystko, aby to zmienić.
Wszystko czyli przede wszystkim:
* zwiększyć pobór krwi dla województwa lubuskiego
* kupić krwiobus, który dotrze nawet do najmniejszej miejscowości
I to są główne założenia akcji "MÓJ DAR ŻYCIA".
ORGANIZATORZY AKCJI:
* Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze,
* Gazeta Lubuska
* Lubuski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia
* Wojewóda Lubuski
* Radio Zachód
* Fundacja "Eskulap" przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Zielonej Górze
TY TAKŻE MOŻESZ POMÓC
Jak? Po pierwsze, oddając krew.